Emilia…

Bez zbędnego wstępu  zapraszam!

Modelka: Emilia Tucka

Make up: Daria Kulen-Sławińska

FACEBOOK | PORTFOLIO | KONTAKT

golonka w piwie w kobiecym wydaniu

Wracam do moich ukochanych kulinariów. Dawno nie zamieszczałam żadnego przepisu, więc dziś postanowiłam o swojej kuchni przypomnieć. Dzisiaj podam Wam przepis doskonały. Trochę męski, trochę kobiecy więc w sam raz na kolację we dwoje…myśle, że obie strony będą usatysfakcjonowane. Dla mężczyzny trochę mięsa i piwa, dla kobiety akcent warzywny i świadomość iż owa potrawa to dietetyczny odpowiednik tłustej golony, bo zastąpiony delikatnym, i bądź co bądź dużo mniej kalorycznym mięsem indyczym. Przepis prosty, zawsze się udaje, nie wymaga dużo wysiłku…za to zadowolenie ukochanego mężczyzny gwarantowane!

Inspirację do tego przepisu zaczerpnęłam z książki Nigelli Lawson “Kuchnia. Przepisy z serca domu”

Podaję więc mój, dość zmodyfikowany przepis na dwie głodne osoby:)

  • 4 golonki z indyka
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka nasion kminku
  • 1 łyżeczka ziela angielskiego
  • 6 ząbków czosnku
  • 2 cebule pokrojone w piórka
  • 1 duże słodkie jabłko lub dwa mniejsze pokrojone w ćwiartki
  •  2 bataty (słodkie ziemniaki) pokrojone w kostkę
  • 1  butelka ( 0,3l ) jasnego, dobrego  piwa

Golonki myjemy, solimy, obsypujemy kminkiem, zielem angielskim i układamy w naczyniu do zapiekania wcześniej podlanego oliwą. Między mięso wciskamy pokrojoną cebulę, czosnek, kawałki jabłek. Na wierzch układamy bataty pokrojone w kostkę. Wstawiamy do piekarnika i podlewamy piwem. Dusimy pod przykryciem ok 1 godziny, poźniej jeszcze 1-1,5 godziny bez przykrycia polewając od czasu do czasu naszą potrawę sosem, który się wytworzył podczas pieczenia. Piekarnik ustawiamy na 180 stopni. Podajemy w towarzystwie ostrej musztardy i dobrego zimnego piwa.

Smacznego!

FACEBOOK | PORTFOLIO | KONTAKT

Kamila…

Dziś chciałabym pokazać zdjęcia z sesji pewnej dziewczyny. Niby zwyczajna, bardzo naturalna, a patrząc na nią przez wizjer aparatu zauważyłam, że sesja już taka zwyczajna nie będzie.

Kamila ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze czuła się przed obiektywem…nie trzeba było szukać wymyślnych póz…wystarczyło że usiadła i spojrzała….całą magię ma w oczach

Zapraszam!

Modelka: Kamila M.

Make up: Marzena Tarasiewicz

 

 

 

 

 

FACEBOOK | PORTFOLIO | KONTAKT

F A C E B O O K